Są takie miejsca, które mają w sobie coś więcej niż tylko ładne widoki. Cieńków to jedno z nich. Niby znany punkt na mapie Beskidu Śląskiego, a jednak za każdym razem potrafi zaskoczyć – światłem, atmosferą, zmieniającą się pogodą i spokojem, którego coraz trudniej szukać w codziennym życiu.
Tym razem trafiłem tu w idealnym momencie. Złote światło, delikatna mgła snująca się nad stokami i cisza, którą przerywał jedynie wiatr oraz odległy dźwięk ratraka przygotowującego trasę. To właśnie takie chwile sprawiają, że wyciągam aparat i… zapominam o całym świecie.
Cieńków z innej perspektywy
Większość osób zna to miejsce głównie z nart i snowboardu. Zimą tętni życiem, latem przyciąga spacerowiczów i rowerzystów. Ale Cieńków ma jeszcze jedną twarz – tę, którą najlepiej widać z góry.
Lot dronem pozwala zobaczyć to, co z poziomu ziemi umyka: linie stoków, miękkie przejścia światła i cienia, rytm lasów i polan. To jak oglądanie mapy emocji – gdzieś spokój, gdzieś surowość, a gdzieś zupełna dzikość.
Magia detali
Nie zawsze chodzi o spektakularne panoramy. Czasem najciekawsze są detale: ślady na śniegu, samotne drzewo na tle nieba, światło odbijające się od zmrożonego stoku. To one budują klimat, który trudno opisać jednym zdjęciem.
Cieńków uczy zwalniać. Patrzeć uważniej. Zatrzymać się na chwilę.
Dlaczego warto tu zajrzeć?
Bo to miejsce ma duszę. Bez względu na porę roku. Zimą – dynamiczne i surowe. Latem – spokojne i zielone. Jesienią – pełne kolorów. Wiosną – budzące się do życia.
To nie tylko punkt na mapie. To doświadczenie.
#Cieńków #Beskidy #PolskieGóry #DroneShot #Zima #MountainMood #Fotografia #Chwile #NatureLovers #ZimowyKlimat #fotkizdrona #fotkizdronapl #fotkizdrona_pl
























